2009-01-24 18:10:55
Coś
Tak jakoś musiałam sie wyrzyć gdzieś
Nikt już tego nie czyta może to i dobrze... rozpisze sie i wyżale jak na kartkach pamietnika i bede miała świadomość ze ktoś wpadając tu przez przypadek mnie wysłucha.
Otóż cała historia zaczyna sie od tego iż mam świadomość swojej beznadziejności sprowadza mnie ciągle w to samo miejsce. W końcu sie łamie i później narzekam równie beznadziejnej osobie jak ja. Na koniec mam poczucie winy i staram sie wszystko naprawić.
Dzisiaj np doszłam do wniosku ze kazdy z facetów z którymi sie zadawałam lub zadaje bedzie miał lub już ma kobietę w swoim życiu która spowoduje że ja nie bede mogła sie z nim spotykać na luzie jak inni kuple bo mimo ze jestem jak inni to ja jednak mam cycki i to może być dla tej dziewczyny krempujące.Już nie zniose wiecej zazdrosnych o mnie lasek które uważają ze ja jestem zainteresowana facetem z którym sie trzymam. Za dużo tego było. Wciaż i wciaż ta sama historia. Ja też nie każdą dziewczyne jestem w stanie zaakceptować. Mimo wielkich starań, bo wiem ze mojemu kumplowi na takiej zależy i chowam sie unikam tak sama sie izoluje. Jak juz mowiłam kiedyś każdy z nich bedzie miał kogoś. Ja nadaje sie jednak tylko i wyłącznie na kumpla no i właściwie zawsze bede tylko kumplem niestety. Wiec zostane sama bez facetów i osobistego faceta.
Czemu naszło mnie to akurat teraz?
no cóz studia... i właściwie każdy już kogoś ma, albo znajduje. Ja nawet nie miałam jednego prawdziwego związku... najwidoczniej cieszyć sie bede ze znajomych puki nie straciłam dla nich tej koleżeńskiej wartości kumpeli, bo wiem ze kiedyś tak będzie i niestety musze się z tym pogodzić a nie dołować w chwili obecznej...
skomentuj (3)
2008-03-18 20:43:41
notatka 247

niektore rzeczy trzeba pozostawic dla siebie to strasnie wnerwiajace...


skomentuj (0)
2008-02-26 15:16:34
notka 246
Było, mineło, już nie wróci.
Jadąc ostatnio pociągiem poznałam pewną panią, prawdopodobnie w wieku mojej mamy. Starała się być bardzo miła, tylko, że chyba jej nie wyszło. Konwenanse. Pamieta ktoś o nich czasem? Przy rozmowie z ludźmi obcymi miłoby było o nich coś wiedzieć. Mimo to dzieki tej pani wspomniałam dobre czasy. Czasy w których umykało to co było smutne i gdzie małe problemy narastały do wielkich niewiadomych.
Z tamtyh dni pamietam wiele, chociaż pewnie gro osób o nich zapomniało. Wiem, że Basia napewno o nich pamieta.
W tamtych dniach liczyło się tylko to co jest, a to co będzie umykało, chociaż pozostawiało pewną świadomość, że będzie ale jeszcze nie teraz...
Dni w których stawało sie pod sklepikiem szkolnym i świetnie sie bawiło na każdej przerwie. Żarty, głupie zabawy. Teraz juz to wszystko rozumiem, mimo że kiedyś niekoniecznie byłam tego świadoma. Zadawałabym się teraz z gmnazjalistkami siedząc na długiej przerwie przy sklepiku? Jestem przekonana, że chyba nie,(a jeśli nawet, to pewnie nakrecilibyśmy z chłopakami z nich wielką pompe)... Może to dlatego tak dziwnie się to skończyło. Chociaż dobrze to wspominam, to mam jednak przeświadczenie że coś się zepsuło. Skończylo na zawsze... Nie potrafiłabym teraz, rozmawiać w taki sam sposób z tymi ludźmi co kiedyś, za bardzo sie zmieniłam. Jedyne co mi pozostało to to, że nadal śmieje sie sama z siebie... Bo co? Mam płakać? Taka już jestem nikt tego nie zmieni, zawsze robie coś co innych przyprawia o wybuchy śmiechu. Chociaż czasem robie to nieświadomie i liczyłabym na powage, wiem jedno. Z tymi ludźmi nigdy wiecej nie zaśmieje się tak samo. Pewnego dnia powstają barykady, ja potej wy po tamtej stronie. Są dni kiedy rozlegają sie strzały, a my stajemy sie bardziej? nijacy.
Gdy rozległ się ICH ostatni dzwonek, oni chyba byli szczęsliwi. Stało się jakoś inaczej. Nie było tego co kiedyś mimo to iż juz dawno sie rozleciało. Nawet nadzieji już nie było. Każdy zająl sie sobą. Byłam świadoma tego, że juz ich nawet nie zobacze, ba nawet tego nie chce. Mimo to gdy odeszli łzy poleciały mi po policzkach. Kiedy teraz myśle o studentach 3go roku to nie wydaje mi sie, że kiedykolwiek mogłabym zawrzeć znajomość z kimś takim. Są starzy? a może są na innym poziomie... Chociaż do dziś do głowy mi nie przyszło, a przeciez tak jest, że tymi studentami są właśnie oni.
Teraz na mnie czeka ostatni dzwonek i matura, pora rozejść się z ruwieśnikami. Czy to też będzie takie bolesne? Chyba nie. Bo za pare lat. Jeśli o nich nie zapomne ; P To wiem, że spotkamy sie jeszcze.
Za lat 5 albo 10 zapomne, o tym wszystkim co myslałam kiedyś, bede mogła na trzeźwo ocenic sytułacje. Wtedy bede wiedzieć, że czasy lo to czasy mojej wielkiej niewidomej radości.
I wielkimi krokami zbliżając sie do końca moge stwierdzić, że ten czas zapamietam na długo, bede to często wspominać mimo to, że pewnie nie bedziemy sie juz wiecej znać.
skomentuj (1)
2008-01-19 17:23:50
studniowka notka 245
powiem tylko
BYŁO CUDOWNIE
Wszyscy ładnie ubrani (sami eleganci : D). Strasznie duzo osób słanba wetylacja i wszyscy na parkiecie.
Nie było co prawda muzyczki weselnej. (Ewuś mowila ze na jej 100dniówce była niezła wiejska przytupaja). ale było przesympatycznie.
Czesc osób marudziła na muze cześć na jedzenie ...
a mi sie nadal tańczyc chce mimo że mina juz tydzien ; )
skomentuj (1)
2008-01-02 14:16:50
notka 244
Przeraża mnie nowy wygląd strony serwisu BLOG.PL
Obawiam sie że w krótkim czasie zmniejszy sie moja ochota do napisania czegokolwiek.Osobiście wole sie poruszać po miejscu, które dobrze znam. Może nie jestem stara, ale do tej sytułacji pasuje mi idealnie stwierdzenie iz starych drzew sie nie przesadza...
skomentuj (2)
2007-11-22 20:02:48
notka 243...
Jest jakis badziewny ten rok tak mi sie skraca czas do matur ze to juz poezja... na nic nie mam czasu

skomentuj (2)
2007-10-30 22:06:24
notka 242
pam pamapampam

No juz jutro wolne. Czy mi sie wydaje czy jutro zapowiada sie pieknie?
Weekend bez rysunku i matmy. Mrrr . Wrecz zaryzykowałabym stwierdzenie, że czekam na to od wrzesnia. : )
odpoczne moze nawet sie wyśpie i oczywiście pujde z mamą na zakupy po Lublinie. Odwiedze też Tomaszów Lub. : ) stęskniłam sie za tym miejscem. Szkoda, ze dom babci juz tam nie stoi. Mimo to uwazam, że bedzie wspaniale.

Jeśli życie miało by harakter binarny napewno nie składałoby sie z samych 0 : )
skomentuj (0)
---// +++


link itd
downy
GTW
Downy i spółka
Kuzynka

tolkien
Fleurka
Eov
Smagul
Edvin
Minerwa
Maksiu
Rausik : )
Oliw.
Cwaniaq
Morcia :DDD na hasło
mieszko : )
Grinchowata : *
Dru Zeere hasło
Elias :D
Redus
Melkorek

real
Ewuś
Naju
fynnn : P
100% dziewczyn z mojej klasy
Gati
Emilka
Ola
Sara
Baś

Arch
nie ma linka




made by Mysza

(jak mi go ukradniesz urwe Ci łeb)